<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-3064357647205673755</id><updated>2012-02-26T10:12:07.507-08:00</updated><title type='text'>blame game</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://diggerowa.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3064357647205673755/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://diggerowa.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>diggerowa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14361233672162184304</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-9qttle5Z1sM/Ty12NNMgWTI/AAAAAAAAAOI/NYQV9vU2jVY/s220/217283_1594050982592_1575461432_31117442_1992513_n.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>10</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3064357647205673755.post-2225117785581281255</id><published>2012-02-26T09:48:00.003-08:00</published><updated>2012-02-26T10:01:58.514-08:00</updated><title type='text'>Ot.</title><content type='html'>&lt;a href="http://www.israbox.com/uploads/posts/2011-03/1301467642_raphael-saadiq-stone-rollin-itunes-2011.jpg"&gt;&lt;img style="float: left; margin: 0pt 10px 10px 0pt; cursor: pointer; width: 110px; height: 110px;" src="http://www.israbox.com/uploads/posts/2011-03/1301467642_raphael-saadiq-stone-rollin-itunes-2011.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;listening to: raphael saadiq, &lt;span style="font-style: italic;"&gt;stone rollin' &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dobra, dobra. Zostaję. Jednocześnie przypomnę jednak, że &lt;a style="font-weight: bold;" href="http://blamegamed.blogspot.com/"&gt;Blame Game vol. II&lt;/a&gt; również istnieje &amp;amp; ma się nieźle ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trochę między młotem, a kowadłem. Między koniecznością powiedzenia prawdy, a niemożnością jej wyjawienia. W dalszym ciągu, oczywiście. Koszmarek sumienny powoli puszcza, aczkolwiek nadal trzyma się mocno. Zbyt mocno, jak na moje nerwy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bo ja naprawdę bardzo lubię spać. A ten skurczysyn męczy mnie po nocach &amp;amp; wyrzuca z łóżka o siódmej rano w weekendy. Każda próba jego zapicia/zabicia kończy się efektem odwrotnym do zamierzonego. Takie tam błędne koło. Skała. A ją toczę, jak tej frajer Syzyf. Logiko, nie mogłabyś czasem wejść pod moje łóżko &amp;amp; szepnąć kilku mądrych słów ?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak, czy inaczej. Cieszę się z Twojego szczęścia. Jednocześnie jednak rzygam nim. Bo Twoje szczęście miało być moim szczęściem. Jak widać jednak, karma to bezlitosna suka. Ciągle wali mi liście prosto w pysk, a ja pokornie nadstawiam tylko drugi policzek, czekając na koniec tej idiotycznej formy pokuty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;G. zabrało na refleksje na temat mojej matki. Gadka standardowa: jak można zostawić swoje dziecko, kim trzeba być, jak można dziecko ciągać po sądach. Przykra to sprawa, droga G, ale jak widać miłość matki do owocu łona swego nie jest dla każdego sprawą oczywistą &amp;amp; bezwarunkową. A z kupy trzeba się zawsze pozbierać. &amp;amp; iść przed siebie. Bo jest jakieś inne wyjście? Jasne, można w tej kupie siedzieć, ale po co ?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszak wszystko płynie. Ja też. Unoszę się na powierzchni gęstej cieczy zwanej drinkiem urojeniowo-marzeniowym. Jest dobrze. Dobrze. Nawet jeśli obecne 'dobrze' będzie znaczyło kiedyś 'kurwa, naprawdę było tak źle?' .&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ze smuteczkiem niedzielnym,&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;d.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3064357647205673755-2225117785581281255?l=diggerowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://diggerowa.blogspot.com/feeds/2225117785581281255/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://diggerowa.blogspot.com/2012/02/ot.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3064357647205673755/posts/default/2225117785581281255'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3064357647205673755/posts/default/2225117785581281255'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://diggerowa.blogspot.com/2012/02/ot.html' title='Ot.'/><author><name>diggerowa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14361233672162184304</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-9qttle5Z1sM/Ty12NNMgWTI/AAAAAAAAAOI/NYQV9vU2jVY/s220/217283_1594050982592_1575461432_31117442_1992513_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3064357647205673755.post-7199009472859944472</id><published>2012-02-24T08:49:00.002-08:00</published><updated>2012-02-24T08:57:59.739-08:00</updated><title type='text'>Obawa.</title><content type='html'>&lt;a href="http://cdn.stereogum.com/files/2011/10/The-Black-Keys-Lonely-Boy-608x608.jpg"&gt;&lt;img style="float: left; margin: 0pt 10px 10px 0pt; cursor: pointer; width: 110px; height: 110px;" src="http://cdn.stereogum.com/files/2011/10/The-Black-Keys-Lonely-Boy-608x608.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;listening to: the black keys, &lt;span style="font-style: italic;"&gt;lonely boy&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No niestety, obawiałam się, że tak niestety będzie.&lt;br /&gt;A mianowicie? Zaniedbywanie tego kawałka przestrzeni kosztem innego. Nie bardzo jestem w stanie prowadzić da blogi na raz - nie wynika to aż tak bardzo z kwestii czasowych (choć to także, wiadomo), ale chyba brak mi...weny do pisania o życiu. Myślę, że ten etap mam już za sobą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozostaje więc pytanie: nadal trzymać pierwszą część BG, czy pozwolić egzystować tylko drugiej, która spotkała się ze znacznie lepszym przyjęciem?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Decyzję pozostawiam sobie do przemyślenia, ale prosiłabym o jakieś wskazówki...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;d.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3064357647205673755-7199009472859944472?l=diggerowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://diggerowa.blogspot.com/feeds/7199009472859944472/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://diggerowa.blogspot.com/2012/02/obawa.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3064357647205673755/posts/default/7199009472859944472'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3064357647205673755/posts/default/7199009472859944472'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://diggerowa.blogspot.com/2012/02/obawa.html' title='Obawa.'/><author><name>diggerowa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14361233672162184304</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-9qttle5Z1sM/Ty12NNMgWTI/AAAAAAAAAOI/NYQV9vU2jVY/s220/217283_1594050982592_1575461432_31117442_1992513_n.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3064357647205673755.post-5650158000913850572</id><published>2012-02-16T07:22:00.002-08:00</published><updated>2012-02-17T11:29:30.020-08:00</updated><title type='text'>Rozkład przez przykład.</title><content type='html'>listening to: m.i.a, &lt;span style="font-style: italic;"&gt;bad girls&lt;/span&gt;&lt;a href="http://theaudioperv.com/wp-content/uploads/2012/01/MIA-BAD-GIRLS-COVER.jpg"&gt;&lt;img style="float: left; margin: 0pt 10px 10px 0pt; cursor: pointer; width: 110px; height: 110px;" src="http://theaudioperv.com/wp-content/uploads/2012/01/MIA-BAD-GIRLS-COVER.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;o panie, jak mi dobrze. fantastycznie &amp;amp; w ogóle.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;tylko, że ja już wiem, że to się niedługo skończy. ba, to się już zaczęło kończyć. taki szybki, destrukcyjny, idiotyczny proces. to znaczy, mnie dalej będzie dobrze, może z pewną goryczką w ustach, ale tobie już nie. rozpieprzony weekend, który zapowiadał się fantastycznie, jest tego pierwszą zapowiedzią.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;nie zmuszałam. wymogłam klarowną obietnicę. wiem, że takie rzeczy ciężko obiecać, ale taka była umowa. żadnych głębszych uczuć. nie wiem, dlaczego ja, rzekomo emocjonalna pierdoła, potrafię trzymać takich rzeczy, a druga strona już nie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;mniejsza. z drugiej strony, przynajmniej odkryłam, że mam sumienie. coś do mnie wraca w koszmarach. coś, co wcisnęłam na samo dno pamięci, chociaż każdej nocy to wychodzi na wierzch &amp;amp; wręcz krzyczy. zastanawiam się, w którym momencie swojego życia stałam się człowiekiem, którym niegdyś pogardzałam. źle mi z tym. nie wiem, jak długo jeszcze wytrzymam. wiem, że muszę do końca życia. ale co mi tam. to też się da zapić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;wszystko da się zapić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;d.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3064357647205673755-5650158000913850572?l=diggerowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://diggerowa.blogspot.com/feeds/5650158000913850572/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://diggerowa.blogspot.com/2012/02/rozkad-przez-przykad.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3064357647205673755/posts/default/5650158000913850572'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3064357647205673755/posts/default/5650158000913850572'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://diggerowa.blogspot.com/2012/02/rozkad-przez-przykad.html' title='Rozkład przez przykład.'/><author><name>diggerowa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14361233672162184304</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-9qttle5Z1sM/Ty12NNMgWTI/AAAAAAAAAOI/NYQV9vU2jVY/s220/217283_1594050982592_1575461432_31117442_1992513_n.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3064357647205673755.post-2154099897539170183</id><published>2012-02-12T01:49:00.000-08:00</published><updated>2012-02-12T02:04:43.582-08:00</updated><title type='text'>Lessons learned.</title><content type='html'>listening to: whitney houston, &lt;span style="font-style: italic;"&gt;run to you&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://991.com/NewGallery/Whitney-Houston-Run-To-You-19444.jpg"&gt;&lt;img style="float: left; margin: 0pt 10px 10px 0pt; cursor: pointer; width: 110px; height: 110px;" src="http://991.com/NewGallery/Whitney-Houston-Run-To-You-19444.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Matka Boska Ćpuńska przyszła &amp;amp; wzięła Whitney. Smuteczek roku jak na razie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To był bardzo pouczający tydzień. W niezwykły &amp;amp; mało inwazyjny sposób. Aczkolwiek skuteczny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po pierwsze, nauczyłam się, że nie każda kobieta jest damą &amp;amp; nie każdy mężczyzna dżentelmenem, nad czym niezmiernie ubolewam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po drugie, jeśli ktoś się urodził idiotą, to istnieją dość marne szanse na to, że umrze Einsteinem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po trzecie, bezproduktywnie spędzony tydzień może być jednocześnie bardzo przyjemnie spędzonym tygodniem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po czwarte, chyba cię nie rozpoznaję w ubraniu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po piąte, wczoraj udowodniłam sobie dobitnie, że singielskie życie jest dla mnie jedyną opcją, żeby nie zwariować &amp;amp; jeszcze nigdy tak wysoko nie ceniłam swojej wolności &amp;amp; niezależności.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;amp; jest dobrze. &amp;amp; do przodu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3064357647205673755-2154099897539170183?l=diggerowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://diggerowa.blogspot.com/feeds/2154099897539170183/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://diggerowa.blogspot.com/2012/02/lessons-learned.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3064357647205673755/posts/default/2154099897539170183'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3064357647205673755/posts/default/2154099897539170183'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://diggerowa.blogspot.com/2012/02/lessons-learned.html' title='Lessons learned.'/><author><name>diggerowa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14361233672162184304</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-9qttle5Z1sM/Ty12NNMgWTI/AAAAAAAAAOI/NYQV9vU2jVY/s220/217283_1594050982592_1575461432_31117442_1992513_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3064357647205673755.post-5038950443122056290</id><published>2012-02-04T10:35:00.001-08:00</published><updated>2012-02-04T10:41:04.370-08:00</updated><title type='text'>A jednak.</title><content type='html'>listening to: madonna, &lt;span style="font-style:italic;"&gt;give me all your luvin'&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://a4.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/420528_2444229916534_1575461432_31703630_427010889_n.jpg"&gt;&lt;img style="float: left; margin: 0pt 10px 10px 0pt; cursor: pointer; width: 97px; height: 97px;" src="http://a4.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/420528_2444229916534_1575461432_31703630_427010889_n.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moja Królowa wraca, co, nie ukrywam, bardzo mnie cieszy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystko idzie ostatnio dość gładko. Z paleniem ciągle walczę, ale dość sukcesywnie. Siarczysty mróz nieco pokrzyżował mi plany, ale nie na tyle, żeby całkowicie je unicestwić. Na duszy lżej. Jedna historia za mną. Inna przede mną. Skończył się ostatecznie pewien smutny rozdział. Zwalczyłam uzależnienie znacznie silniejsze, niż to nikotynowe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatnio często wracają do mnie ludzie, z którymi kontakt urwał się dawno temu. Nie wracają, bo chcą. Nie wracają, bo ich o to proszę. Wracają, bo tak się dziwnym przypadkiem złożyło. Spotykamy się w różnych miejscach - w pociągu, klubie, kawiarni. Duże zaskoczenie &amp;amp; wielka radość. Niekończące się rozmowy. Wrażenie, że wróciło coś, za czym się bardzo tęskniło.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Izolacja jest bowiem dobra, ale na krótką metę. Dobrze jest wyjść do ludzi, zobaczyć emocje na ich twarzach, słuchać natłoku słów wypowiadanych przez ich usta. Mogę nie lubić ludzi. Ale nie chcę się od nich uwalniać. Nie od tych, którzy czynią tę, zaiste dziwną egzystencję nieco bardziej kolorową &amp;amp; przyjemną.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozytywnie. Oby tak dalej. Oby!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;d.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3064357647205673755-5038950443122056290?l=diggerowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://diggerowa.blogspot.com/feeds/5038950443122056290/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://diggerowa.blogspot.com/2012/02/jednak.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3064357647205673755/posts/default/5038950443122056290'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3064357647205673755/posts/default/5038950443122056290'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://diggerowa.blogspot.com/2012/02/jednak.html' title='A jednak.'/><author><name>diggerowa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14361233672162184304</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-9qttle5Z1sM/Ty12NNMgWTI/AAAAAAAAAOI/NYQV9vU2jVY/s220/217283_1594050982592_1575461432_31117442_1992513_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3064357647205673755.post-1036187913514826011</id><published>2012-01-27T08:08:00.000-08:00</published><updated>2012-01-27T08:27:16.534-08:00</updated><title type='text'>.</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-EK13-yNZmSI/TyLQOSWaAaI/AAAAAAAAAMU/SNjneaMzBXU/s1600/elsenor.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-EK13-yNZmSI/TyLQOSWaAaI/AAAAAAAAAMU/SNjneaMzBXU/s320/elsenor.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5702349022067032482" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Dzisiaj będzie krótko &amp;amp; treściwie.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Rano przyszedł czas na pożegnanie się z najcudowniejszym mężczyzną mojego życia.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-7fKGuaRVDss/TyLOxNbCLAI/AAAAAAAAAMI/DjD8uY_60VE/s1600/JPEG%2BImage%2B%25281960946%2529.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-7fKGuaRVDss/TyLOxNbCLAI/AAAAAAAAAMI/DjD8uY_60VE/s320/JPEG%2BImage%2B%25281960946%2529.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5702347423016430594" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span id="result_box" class="short_text" lang="es"&gt;&lt;span class="hps"&gt;Señor&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; Lopez. Za udowodnienie mi, że zwierzęta są lepsze niż ludzie, dziękuję.&lt;br /&gt;To były fantastyczne cztery lata.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3064357647205673755-1036187913514826011?l=diggerowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://diggerowa.blogspot.com/feeds/1036187913514826011/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://diggerowa.blogspot.com/2012/01/blog-post.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3064357647205673755/posts/default/1036187913514826011'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3064357647205673755/posts/default/1036187913514826011'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://diggerowa.blogspot.com/2012/01/blog-post.html' title='.'/><author><name>diggerowa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14361233672162184304</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-9qttle5Z1sM/Ty12NNMgWTI/AAAAAAAAAOI/NYQV9vU2jVY/s220/217283_1594050982592_1575461432_31117442_1992513_n.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-EK13-yNZmSI/TyLQOSWaAaI/AAAAAAAAAMU/SNjneaMzBXU/s72-c/elsenor.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3064357647205673755.post-6753516153166957929</id><published>2012-01-23T08:34:00.000-08:00</published><updated>2012-01-23T09:04:51.932-08:00</updated><title type='text'>Dobra kobieta.</title><content type='html'>&lt;a href="http://trendland.net/wp-content/uploads/2011/05/raphael-saadiq-good-man.jpg"&gt;&lt;img style="float: left; margin: 0pt 10px 10px 0pt; cursor: pointer; width: 98px; height: 98px;" src="http://trendland.net/wp-content/uploads/2011/05/raphael-saadiq-good-man.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;listening to: raphael saadiq, &lt;span style="font-style: italic;"&gt;good man&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdybym była facetem, obtapetowałabym sobie słowami tej pieśni cały pokój.&lt;br /&gt;&lt;iframe src="http://www.youtube.com/embed/ZeKaHBMKows" allowfullscreen="" width="560" frameborder="0" height="315"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;miesiąc z hakiem &amp;amp; znów będzie mi dane usłyszeć &amp;amp; zobaczyć Raphaela na żywo. nie muszę chyba dodawać, że to chyba jeden z nielicznych powodów, dla których chce mi się jeszcze wstawać z łóżka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;kapcie po miesiącu noszenia rozpadły się. zupełnie jak siedmioletnia przyjaźń z ich ofiarodawcą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;jakiś kryzys egzystencjalny, kolejny, zapewne związany z rzucaniem palenia. dzisiaj dzień pierwszy, ciężko zjechać z prawie paczki do pięciu fajek dziennie, ale póki co naprawdę kurczowo trzymam się mojego planu, oczywiście przy pomocy farmaceutyki. co dwa dni zmniejszam ilość o jeden, aż w końcu oznajmię sobie &amp;amp; światu, że jestem wolna przynajmniej od jednego nałogu. sprawa ma dla mnie wymiary kolosalne, uroiłam sobie w swoim małym rozumku, że od tego zależy mój przyszły szacunek do własnej osoby &amp;amp; świadomość, czy potrafię dotrzymywać obietnic tych najważniejszych - bo związanych ze sobą samą. póki co jest dobrze. nie rzucam się z pazurami na każdego napotkanego człowieka. zawrotów głowy, ani innych sensacji nie zauważyłam również. chociaż to nie jest jeszcze detoks, to tylko ograniczenie, więc co będzie dalej, zobaczymy. aczkolwiek nie jestem złej myśli. wpadłam ostatnio w jakąś dziwną mentalną nakręcankę, pozytywną jak najbardziej. wmawiam sobie różne rzeczy, niekoniecznie pokrywające się z prawdą. by żyło się lepiej. wszystkim.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;wrócę jeszcze raz do utworu wklejonego wyżej. on nie jest tylko dla mężczyzn. muzyczny punkt widzenia zależy od punktu wczucia się. ja się wczuwam w klimat saadiqowego Dobrego Mężczyzny stuprocentowo. ja dobra kobieta jestem. &amp;amp; też zadaję sobie pytanie. nie jednej osobie, ale przynajmniej trzem: &lt;span style="font-style: italic;"&gt;how could you ever walkaway, after all I've done for you&lt;/span&gt;?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;cóż, wiele wskazuje, że na to pytanie nigdy nie będzie mi dane poznać odpowiedzi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;chciałam pociągnąć wywód na temat tego, czym w istocie dobra kobieta jest, ale tym razem sobie to odpuszczę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;d.&lt;/span&gt;&lt;br style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;youtube&gt;&lt;/youtube&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3064357647205673755-6753516153166957929?l=diggerowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://diggerowa.blogspot.com/feeds/6753516153166957929/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://diggerowa.blogspot.com/2012/01/listening-to-raphael-saadiq-good-man.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3064357647205673755/posts/default/6753516153166957929'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3064357647205673755/posts/default/6753516153166957929'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://diggerowa.blogspot.com/2012/01/listening-to-raphael-saadiq-good-man.html' title='Dobra kobieta.'/><author><name>diggerowa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14361233672162184304</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-9qttle5Z1sM/Ty12NNMgWTI/AAAAAAAAAOI/NYQV9vU2jVY/s220/217283_1594050982592_1575461432_31117442_1992513_n.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/ZeKaHBMKows/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3064357647205673755.post-3055256434933833775</id><published>2012-01-21T12:27:00.000-08:00</published><updated>2012-01-21T12:48:36.478-08:00</updated><title type='text'>Sześć.</title><content type='html'>&lt;a href="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/en/7/71/Alicia_Keys_-_How_Come_single_cover.jpg"&gt;&lt;img style="float: left; margin: 0pt 10px 10px 0pt; cursor: pointer; width: 92px; height: 92px;" src="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/en/7/71/Alicia_Keys_-_How_Come_single_cover.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;listening to: alicia keys, &lt;span style="font-style: italic;"&gt;how come you don't call me?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;A:&lt;/span&gt; starość nie radość.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;K:&lt;/span&gt; młodość jest krótka.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;A:&lt;/span&gt; to podobnie jak z twoją erekcją.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;morał: nigdy nie wkraczaj ze mną na pole idiotycznych dyskusji, bo jesteś na pozycji straconej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;z innej beczki: ja sobie nie życzę, żeby mi jakieś rządowe półgłówki cenzurowały bloga. chcę mieć możliwość pisania kurwek, kiedy mam na to ochotę &amp;amp; kiedy sytuacja piśmiennicza tego wymaga. chcę mieć możliwość oglądania &amp;amp; wrzucania dobrych cycków. dobre cycki zawsze są dobre, kiedy nie są duże &amp;amp; są po prostu dobre. generalnie rzecz biorąc zazwyczaj rażą mnie wszelkie nad-aktywności związane z jednym tematem (plebs na facebooku + wszelkie możliwe kwejki, blogi, strony, etc), nie lubię szumu, ALE, ale, tak, jak wcześniej już wspomniałam. lubię rzucać kurwami. &amp;amp; lubię cycki. nie zabierajcie mi tych nielicznych przyjemności życiowych, które mi jeszcze pozostały.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;dzień szósty. jestem fantastyczna. dowartościowuję się codziennie, otwierając oczy, zamykając je wieczorem. wmawiam sobie twarzą w twarz z lustrem, które wisi na suficie, że jest w porządku, że będzie, że do początku procesu spełniania marzeń już niedaleko.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;po co mi lustro na suficie? nie wiem. nie analizowałam tego nigdy dogłębnie. nie zamierzam. w niedalekiej przyszłości pozbędę się tego lustra. oglądanie swojej twarzy bezpośrednio po przebudzeniu nie należy do najprzyjemniejszych momentów. oglądanie czyjejś innej twarzy...well, zależy czyjej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;doceniam drobne przyjemności, naprawdę. zaczynam się przełamywać w kwestii niespodzianek. to będzie wspaniały rok. może zaczął się trochę nie po kolei, ale będzie fantastyczny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;d.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3064357647205673755-3055256434933833775?l=diggerowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://diggerowa.blogspot.com/feeds/3055256434933833775/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://diggerowa.blogspot.com/2012/01/szesc.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3064357647205673755/posts/default/3055256434933833775'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3064357647205673755/posts/default/3055256434933833775'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://diggerowa.blogspot.com/2012/01/szesc.html' title='Sześć.'/><author><name>diggerowa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14361233672162184304</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-9qttle5Z1sM/Ty12NNMgWTI/AAAAAAAAAOI/NYQV9vU2jVY/s220/217283_1594050982592_1575461432_31117442_1992513_n.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3064357647205673755.post-3794008852325463453</id><published>2012-01-18T08:58:00.000-08:00</published><updated>2012-01-18T09:41:48.163-08:00</updated><title type='text'>Autobus.</title><content type='html'>&lt;a href="http://sleevage.com/wp-content/uploads/2007/03/massive_attack_-_mezzanine-front.jpg"&gt;&lt;img style="float: left; margin: 0pt 10px 10px 0pt; cursor: pointer; width: 97px; height: 97px;" src="http://sleevage.com/wp-content/uploads/2007/03/massive_attack_-_mezzanine-front.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;listening to: massive attack, &lt;span style="font-style: italic;"&gt;angel&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;czas goni czas, robota robotę, twarz goni twarz.&lt;br /&gt;przelatuje mi przed oczyma natłok emocji ludzi całkowicie obcych, obojętnych, aczkolwiek inspirujących.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;natknęłam się dziś na płaczącą kobietę w dość popularnym &amp;amp; niekoniecznie przyjemnie pachnącym środku komunikacji miejskiej, zwanym autobusem.&lt;br /&gt;generalnie dziewczyna średnio atrakcyjna, typ okularnicy z piegami, resztki pozdzieranego lakieru na paznokciach, dość niedbale narzucony szalik. miała nieestetycznie czerwony, zadarty nos, a po dość jednostajnym ruchu jej ręki w kierunku włosów nietrudno było zgadnąć, że borykała się z jakiegoś rodzaju nerwicą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;zawsze w takich momentach włączał mi się syndrom matki polki, która niezależnie od stopnia znajomości osoby, musi podejść &amp;amp; w jakiś sposób pomóc jej.&lt;br /&gt;było to jednak w okresie narastającego poczucia niesprawiedliwości, odrzucenia, niezrozumienia, które kumulowało się we mnie od miesięcy. nie użalam się nad sobą. wręcz przeciwnie. jakaś wściekłość mnie dopadła, gdy na nią patrzyłam, jakaś pełna wyrzutów do samej siebie fala negatywnych uczuć. przypomniał mi się dość wyświechtany frazes o tym, że każda akcja ma swoją reakcję. właściwie mogła bym to wszystko podpiąć pod istnienie karmy, wtrącić do tego moje ulubione: &lt;span style="font-style: italic;"&gt;'what goes around, comes around'&lt;/span&gt;, całość oprószyć jakimś pseudo filozoficznym bełkotem &amp;amp; generalnie powinna być odpowiedź na wszelkie nieścisłości, które ostatnio się pod moją kopułką pojawiły.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;odpowiedź może &amp;amp; tak, recepta na wyleczenie tych nieścisłości &amp;amp; bolączek już nie bardzo. faktem jest, że filozofia zawsze znajdowała odpowiedzi na moje, nie zawsze łatwe pytania. faktem jest, że Nietzsche pomógł racjonalnie ogarnąć światopogląd, a Marks wprowadzić w życie, aczkolwiek żaden z nich, dozgonnie szanowanych przeze mnie panów nie szepnął słowa na temat odpierania ataków. nie tylko tych ze strony otoczenia, ale tych spowodowanych swego rodzaju autoagresją, podświadomym dążeniem do upupczenia sobie życia na amen.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;z drugiej strony zastanowiło mnie, czy to już koniec pewnego etapu mojego człowieczeństwa, czy to ostateczny koniec empatii z mojej strony, skoro porównując swoje hipotetyczne zachowanie sprzed roku w stosunku do płaczącej niewiasty, a zachowanie teraźniejsze, nakreśliła się bardzo brzydka różnica. spadł na mnie deszcz niekoniecznie przyjemnych myśli, a mianowicie gdybania w sferze intelektualnej na temat ewentualnych powodów jej zapłakanych oczu. &amp;amp; znów, egoistycznie spojrzałam na jej osobę przez pryzmat swojej. w jednej chwili ta zupełnie obca osoba zamieniła się we mnie sprzed dwóch &amp;amp; pół tygodnia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;pomyślałam: płacz, suko, bo jesteś głupia. bo dajesz odejść, tłumacząc to sobie jakimiś pseudo altruistycznymi wymówkami, bo milkniesz, zamiast walczyć o swoje, tłumacząc sobie, że zbyt głupia &amp;amp; niewarta uwagi jesteś, aby stawiać czoła czemuś o wiele większemu od Ciebie. jeśli zostałaś skrzywdzona, to zapewne na swoje własne życzenie, bo wszystko komplikujesz, rozdrabniasz na części pierwsze, zamiast poddać się raz w życiu czemuś, czego nie musisz rozumieć, by to docenić, ty wszystko pieprzysz na dzień dobry.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;po czym otrząsnęłam się. to mój przystanek. szybkie zastanowienie: czy zaraziłam się społeczną znieczulicą, czy jednak jestem w stanie odważyć się na jakikolwiek ludzki gest, bez cienia naiwności w tym ?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;w drodze do drzwi rzuciłam jej na kolana paczkę chusteczek bez patrzenia się na jej twarz. nie jestem gotowa patrzyć w czyjeś oczy zakropione cierpieniem. ale niech wie, że wzięcie się w garść jest jedyną alternatywą dla tej rzeczywistości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;d.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3064357647205673755-3794008852325463453?l=diggerowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://diggerowa.blogspot.com/feeds/3794008852325463453/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://diggerowa.blogspot.com/2012/01/listening-to-massive-attack-angel-czas.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3064357647205673755/posts/default/3794008852325463453'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3064357647205673755/posts/default/3794008852325463453'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://diggerowa.blogspot.com/2012/01/listening-to-massive-attack-angel-czas.html' title='Autobus.'/><author><name>diggerowa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14361233672162184304</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-9qttle5Z1sM/Ty12NNMgWTI/AAAAAAAAAOI/NYQV9vU2jVY/s220/217283_1594050982592_1575461432_31117442_1992513_n.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3064357647205673755.post-5254157505346148570</id><published>2012-01-17T11:46:00.000-08:00</published><updated>2012-01-17T11:52:40.086-08:00</updated><title type='text'>Początki.</title><content type='html'>&lt;a href="http://kochamjazz.blox.pl/resource/dangelo.jpg"&gt;&lt;img style="float: left; margin: 0pt 10px 10px 0pt; cursor: pointer; width: 86px; height: 86px;" src="http://kochamjazz.blox.pl/resource/dangelo.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;listening to: d'angelo, &lt;span style="font-style: italic;"&gt;smooth&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przyszła w końcu pora na bloggera. Bliżej mi tutaj &amp;amp; łatwiej, technicznie wszystko sprawniejsze niż na blog.pl. Zaczynamy nowy rozdział. Nie tylko blogowy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ps. przenosiny oczywiście &lt;a href="http://diggerowa.blog.pl/"&gt;STĄD&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3064357647205673755-5254157505346148570?l=diggerowa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://diggerowa.blogspot.com/feeds/5254157505346148570/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://diggerowa.blogspot.com/2012/01/poczatki.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3064357647205673755/posts/default/5254157505346148570'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3064357647205673755/posts/default/5254157505346148570'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://diggerowa.blogspot.com/2012/01/poczatki.html' title='Początki.'/><author><name>diggerowa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14361233672162184304</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-9qttle5Z1sM/Ty12NNMgWTI/AAAAAAAAAOI/NYQV9vU2jVY/s220/217283_1594050982592_1575461432_31117442_1992513_n.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry></feed>
